Wszystkie Pieniądze Świata (2017) – Analiza/Recenzja

„Wszystkie Pieniądze Świata”

AMIW 2

„W pieniądzach nigdy nie chodzi o sam pieniądz. Majątek to zawsze odpowiedź na jakieś braki w przeszłości”, mówi Fletcher Chase zdesperowanej Gail Harris, czekającej na ciągle odkładaną audiencję u jej teścia –  potentata finansowego J. Paul Getty’ego. Dramat dotyczący porwania jej syna pozostaje poza jakąkolwiek narracją dotyczącej jej samej – jako była żona syna potężnego miliardera, sama pozbawiona wystarczających pieniędzy na zapłacenie okupu, jest mimo swojej woli wrzucona w wir oka cyklonu przez oko publiki jak i samych porywaczy. Ta historia nie dotyczy jej – dotyczy J. Paul Getty’ego. Gdyby nie jego majątek, porwanie nigdy nie miało by miejsca. Jako krezus i istny patriarcha swego rodu to właśnie on ma pełną kontrolę sprawczą nad tym dramatem. A jednak mimo zapewnień o wartości swojej rodziny, Getty odmawia zapłacenia okupu, odnosząc się do jakże znanej ideologii spopularyzowanej po historycznym punkcie zwrotnym XXI wieku z 11 września – „Nie negocjujemy z terrorystami”.

Czytaj dalej „Wszystkie Pieniądze Świata (2017) – Analiza/Recenzja”

Reklamy

Pottersville (2017) – Recenzja? Odczucia? Sam nie wiem

Jak można opisać film, którego morał jest zawarty w ckliwej sekwencji, z zamierzeniem naśladowania epitafium To wspaniałe życie, w której obywatele miasteczka dotkniętego plagą Amerykańskiego Krachu zdają sobie sprawę z wartości postaci granej przez Michaela Shannona jako dobrodusznego patrona ich miasta i bez ładu i składu wybaczają mu przebieranie się za Wielką Stopę (!), kulminując w słowach wypowiedzianych przez jego współpracowniczkę/platoniczną kochankę, „Myślałeś, że musiałeś stać się Wielką Stopą, aby uratować to miasteczko, ale ocaliłeś je lata temu… przez bycie sobą”? Są momenty, kiedy człowiek zastanawia się nad egzystencjalną pustką, która jest inherentnie związana z ludzkim istnieniem. Momenty, gdy widzimy nicość otaczającą nasze zwierzęce impulsy, gdzie próba pozyskania więcej, aby móc przetrwać w nieprzyjaznym świecie – zapisana w naszych genach po wsze czasy – sprawia, że zastanawiamy się nad naszą wolną wolą, lub jej brak Czytaj dalej „Pottersville (2017) – Recenzja? Odczucia? Sam nie wiem”

Opowieści o rodzinie Meyerowitz (utwory wybrane) 2017 – The Meyerowitz Stories (New and Selected) Recenzja/Analiza/Opinia

Już sam tytuł filmu zwraca uwagę na powieściopisarskie zapędy Noah Baumbacha, kontynuując jego twórczość jako zarówno reżysera i autora scenariuszy, dostosowując nas ze startu do rwanej i prowadzonej w rozdziałach żydowskiej powieści trzech pokoleń jednej rodziny z Nowego Jorku. Powszechne powiedzenie, „pisz o czym się znasz”, ma niezwykłe dostosowanie do Baumbacha, który z, moich zdaniem, niemrawych opowieść o równie neurotycznych co nieznośnych lokatorów żywcem wyjętych z budynków, w których Noah mieszkał, w końcu przeszedł do pisania o neurotycznych, po części nieznośnych, ale pełnowymiarowych i ludzkich postaciach z Brooklynu. O ile poprzednie próby ujęcia tygla współczesnej żydowskiej tożsamości i relacji spaliły według mnie na panewce, mimo wybornych zdolności pisarskich poszczególnych historii, to ta próba rewaluacji wartości rodzinnych i po co, do cholery, mamy się starać i radzić w tym przeklętym świecie – ujęła mnie za serce i duszę w prawie równym stopniu co genialny Manchester by the Sea z początku roku.

Czytaj dalej „Opowieści o rodzinie Meyerowitz (utwory wybrane) 2017 – The Meyerowitz Stories (New and Selected) Recenzja/Analiza/Opinia”

Brawl in Cell Block 99 (2017) – Recenzja/Analiza/Odczucia

Brawl in Cell Block 99

Wszystko co musimy wiedzieć o głównym bohaterze „Brawl in Cell Block 99” jest zawarte w jednym obrazie. Nie musimy dzierżyć parominutowego monologu wyjaśniającego jego historię przed wydarzeniami filmu. Dialog posuwający fabułę naprzód, którego głównym założeniem byłoby wyjaśnienie to kim był bohater w przeszłości, nie ma miejsca. Wszystko co musimy wiedzieć o tym kim jest Bradley Thomas i jak jego teraźniejszość jest w konflikcie z przeszłością, jest wyjaśnione podczas ujęcia ukazującego tył jego łysej czaszki. Wielki krzyż otoczony drutem kolczastym dumnie wytatuowany czarnym tuszem. Czytaj dalej „Brawl in Cell Block 99 (2017) – Recenzja/Analiza/Odczucia”

Zabicie świętego jelenia – The Killing of a Sacred Deer (2017) Recenzja/Analiza/Odczucia

Zabicie Świętego Jelenia

Z ciemności rozbrzmiewają donośne dźwięki orkiestry swoją siłą dominujące każdą myśl i oczekiwanie względem pierwszego obrazu, który pojawi się po niezliczonej ilości czasu spędzonego na prawie niekończących się reklamach przed seansem. Muzyka przejmuje naszą uwagę w potężny sposób, każda sekunda utworu rzekomo nastawiająca nasze oczekiwania na to co nastąpi. Moc utworu powinna nas przygotować na wszystko, gdy kompozycja Schuberta swoją werwą i siłą zbliża nas do prawie religijnego, transcendentnego doświadczenia. Jednak w momencie odsłonienia z ciemności, tak czy inaczej, poczułem się wbity w ziemię tym co pojawiło się na ekranie. Czytaj dalej „Zabicie świętego jelenia – The Killing of a Sacred Deer (2017) Recenzja/Analiza/Odczucia”

WOJNA – KRIGEN (2015)

WOJNA

Słońce powoli wschodzi na pustej i jałowej Afgańskiej pustyni, przełamując mrok miejsca, które nie posiada żadnych wyróżniających elementów i równie dobrze mogłoby znajdować się na Marsie.  Zza kadru wyłania się grupa żołnierzy bezpardonowo przeprowadzających zwiad w ciszy. Nie świadczymy żadnego podśmiewania, wygłupiania, wspominania o dziewczynie w domu, czy o tym jak bardzo tęsknią za smakiem Coli. Z jednej strony, ci żołnierze to Duńscy profesjonaliści i jak przystało na skandynawską manierę, emocje okazują tylko w ekstremalnych przypadkach. Z drugiej, w powietrzu czuć prawie namacalną woń strachu. Strachu, przed tym, że w każdej sekundzie ich oddech może być tym ostatnim, że już nigdy będą w stanie zobaczyć swoich najbliższych, ani tym bardziej poczuć dotyku innej osoby. Strach, nie ważne jak długo ktoś jest mu poddany, nie zamienia się w rutynę. Napięcie jest wprost namacalne i nie trzeba długo, aby przerodziło się w horror. Młody żołnierz wchodzi na zakopaną minę, a następujący wybuch wprowadza szok i zamieszanie w składzie. Uznany scenarzysta i reżyser Tobias Lindholm wprowadza w następującym mis-en-scene dwie naprzemiennie montowane perspektywy: bezsilnych żołnierzy starających się uratować swojego kolegę jak i przywódcy oddziału starającego się opanować sytuację w zaciszu oddalonej bazy. Dowódca i bohater „Wojny” grany przez Pilou Asbæka, współpracownika reżysera w fenomenalnym, lecz niestety mało znanym „Porwaniu”, po raz kolejny ukazuje swój talent, operując na powierzchownie stłumionych uczuciach, które wprost kipią pod jego skórą i dają upust wyłącznie w mimowolnych gestach i jego oczach, subtelnie dając nam znać, że ból i obawa przed stratą swoich ludzi oddziałuje na niego w każdej chwili oczekiwania na Afgańskiej pustyni. Czytaj dalej „WOJNA – KRIGEN (2015)”